Odnalezione w czerwcu br. w bułgarskim
Sozopolu nad Morzem Czerwonym szczątki ludzi uznanych za wampiry pokazują, iż jeszcze
w pierwszej dekadzie XX wieku Bułgarzy praktykowali tępienie wampirów. Dwa
szkielety, liczące sobie ok. 700 lat, przebite były kawałkiem żelaza w okolicy
serca. Pozbawiono je także zębów – tych charakterystycznych dla wampirzych
istot. To jedno z pogańskich wierzeń, które mówi, że zmarłym, uznawanym za
życia za „niegodziwych”, w dniu pogrzebu przebijano serce drewnianym bądź
żelaznym kołkiem. Następnie trumnę zabijano gwoździami, by trupy nie zdążyły
już z niej wyjść przed północą pod postacią wampirów.
Innym przykładem jest
niewielka wioska Wyrszile. Przodkowie mieszkających tam ludzi na szeroką skalę
prowadzili walkę z Wiecznie Żywymi. Po kolejnych archeologicznych odkryciach
szczątek ludzi posądzanych o wampiryzm mieszkańców Wyrszile ogarnął strach. Zaczęli
interesować się swoją historią oraz podejrzliwie patrzeć na obcych,
nawiedzających wieś, a także „swoich”, którzy zaczęli się dziwnie zachowywać.
Badacze odkrywają jak
zażarcie obchodzono się z ludźmi posądzonymi o bycie wampirami, wykazującymi
niepokojące objawy. Nie przebierano w środkach, radzono sobie z nimi w sposób
zdecydowany, przyprawiający czasem o dreszcze. Pochodząca z XVIII w. mogiła zawierała
szkielet człowieka zabitego w wieku ok. 30 lat. Domniemany wampir został
przytwierdzony do ziemi żelaznymi hakami.
Według naukowców w Bułgarii
w ciągu ostatnich lat odnaleziono setki podobnych szkieletów.
o.O Nie wiedziałam, fajny news. :)
OdpowiedzUsuńCzy dobrze pamiętam, że wampirzyca Katherina Petrova (TVD) pochodziła z Bługarii?
OdpowiedzUsuńZgadza się.
Usuń